Zima sportem stoi
Spór narty czy snowboard prowadzi do równie bezowocnych wniosków jak dyskusje nad tym, czy ważniejsza jest Wielkanoc czy Boże Narodzenie lub czy wybrać sztuczną choinkę czy prawdziwą. Niezależnie od tego, która śnieżna rozrywka robi z nas Króla Stoku, warto mądrze wybrać stok i należycie przygotować się do zjazdów z gór i górek.
Pierwszym czynnikiem decydującym o naszej przygodzie zazwyczaj staje się cena. Tu temat wydaje się być prosty. Z polskich szczytów zjedziemy najtaniej. Najmniej zapłacimy także za ewentualny wynajem sprzętu. Patrząc na aspekt ekonomiczny, ze względu na wejście euro w ostatnich latach spadła atrakcyjność Czech i Słowacji Kraje alpejskie naturalnie przegrywają, chociażby z konieczności opłacenia transportu, który stanowi istotną część wydatków związanych z zimowym wyjazdem. Natomiast zarówno Włochy, Austria czy też Szwajcaria zdecydowanie wygrywają swoją malowniczością oraz jakością i długością tras zjazdowych. Nie znam miłośnika sportów śnieżnych, który po wypróbowaniu tamtejszych warunków nie chciałby tam powracać z jak największą częstotliwością. Z drugiej strony mamy polskie pagórki (w porównaniu do Alp nie prezentują się okazale), które, choć interesujące cenowo, przegrywają głównie ze względu na....korki w szczycie sezonu. Kilkunasto kilometrowe sznury samochodów stojące na Zakopiance można śmiało dopisać do świątecznych tradycji w naszym kraju. A i na innych drogach bywa podobnie.
Jeżeli poddamy analizie różnorodność tras zjazdowych to także na czoło wysuwają się Alpy. Ze względu na duże wysokości znajdują się tam stoki bardzo długie, gdzie w ramach jednej przejażdżki możemy zaliczyć fragmenty na różnych poziomach trudności. Poza tą różnicą we wszystkich wymienionych regionach możliwe jest szusowanie ze szczytów o przeróżnych parametrach: wysokość, nachylenie, przepustowość dzienna, możliwość nauki jazdy, infrastruktura przyległa (parkingi, bary restauracje, wypożyczalnie sprzętu). Przy planowaniu wycieczki narciarskiej zwłaszcza, gdy posiada się jeszcze niewielkie umiejętności, należy pamiętać o uwzględnieniu poziomu trudności zjazdu. Żaden nowicjusz nie podoła trasie czerwonej, szczytem jego możliwości jest kolor zielony. Polecam sprawdzenie oznaczenia innych barw, by uniknąć niespodzianek. Ważnym elementem wydaje się być także przygotowanie sprzętu. Buty i narty (lub deskę) wraz z wiązaniami możemy bez problemu wypożyczyć nawet przy samym stoku, ale pozostaje kwestia założenia odpowiedniej kurtki, spodni i rękawiczek. Najlepiej nadają się do tego tak zwane ubrania „narciarskie” - jak sama nazwa wskazuje. Tylko tego rodzaju sprzęt nadaje się do użytku, gdyż mroźne powietrze na dużych wysokościach bywa bezlitosne, dla tych którzy oszczędzali na odpowiednim przygotowaniu.
Sporty zimowe dostarczają masy zabawy i ogromnej satysfakcji (kiedy człowiek znajdzie się już na bezpiecznej płaszczyźnie). Poza tym, nie licząc maksymalnie obciążonych kolan (narty) oraz potłuczonych pośladków (snowboard), na funkcjonowanie organizmu wpływają niezwykle korzystnie i uodparniają go na mróz i trudne warunki pogodowe.
Autor: Marcin Kruk. Teskt ukazał się w Miesięczniku Studenckim A4.
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy


